Relacje

ANNA BOLECKA – CADYK I DZIEWCZYNA

Spotkanie poświęcone pięknej i wzruszającej książce. Tak już na wstępie dyskusji została przez nas oceniona. Anna Bolecka napisała powieść inspirowaną pamiętnikiem i listami Etty Hillesum, młodej Żydówki z Holandii, która stała się pierwowzorem dla głównej bohaterki książki, Poli Rubin. Według nas „Cadyk i dziewczyna” to głównie opowieść o ludziach postawionych przed najważniejszymi w życiu wyborami, podyktowanymi realiami wojny, dla której punktem wyjścia jest historia niespokojnej, wrażliwej i pełnej rozterek Poli.

Czytaj więcej...

ALICE HOFFMAN – GOŁĘBIARKI

Akcja książki Alice Hoffman pt: „Gołębiarki” toczy się w latach 66-73 n.e. Trwa wtedy powstanie żydowskie przeciwko panowaniu Rzymian w Judei. W Masadzie, żydowskiej twierdzy walczyło 900 obrońców.

Wszyscy oni popełniają samobójstwo. Ocalało 5 osób, dwie kobiety, trójka dzieci. Bohaterkami książki A. Hoffman są:

– Jael – niekochana córka,

– Riwka – żona piekarza, opłakuje śmierć córki,

– Aziza – kobieta wojownik,

– Szira – czarownica z Moabu,

Czytaj więcej...

JAN TWARDOWSKI – NIE PRZYSZEDŁEM PANA NAWRACAĆ

"Myślę jednak po swojemu, że wiersze mają swojego Anioła Stróża, który się niemi opiekuje. Jeżeli chodzi o mnie ułożyłem modlitwę do Anioła Stróża swoich wierszy. Modliłem się, żeby albo umarły, albo trafiły do człowieka".

ks. Jan Twardowski

My dołączamy się do tej modlitwy. Do nas wiersze trafiły, ale chciałybyśmy, by poezja księdza Jana była obecna w życiu każdego człowieka, bo jest ona jak drogowskaz, katechizm, lek na całe zło.

Spotkanie poświęcone zbiorowi wierszy Jana Twardowskiego zamieniło się w wieczorek poezji. Każda z nas chciała podzielić się z koleżankami tym, co najbardziej ją urzekło, zapadło w serce i pamięć, wzruszyło, było jak nagłe olśnienie. Dlatego czytałyśmy i kontemplowałyśmy, a dyskusja i komentarz były zupełnie zbędne. Naszą recenzją i rekomendacją niech będą cytaty z notatki  koleżanki Jadźki (polonistki), dzięki której spotkania mareziańskiego DKK zawsze mają solidną podbudowę merytoryczną: „poezję Twardowskiego cechuje ....

Czytaj więcej...

AMOS OZ – WŚRÓD SWOICH

Omawiany przez nas tytuł to skromny zbiorek składający  się z ośmiu opowiadań, które ukazują życie  społeczności kibucu pod koniec lat pięćdziesiątych. Każdy utwór to literacka miniatura poświęcona innemu bohaterowi, który epizodycznie pojawia się także w kolejnych utworach. Opowiadania są utrzymane na jednakowo dobrym poziomie. Niektóre wyróżnia większy ładunek emocji. Nas zbulwersował wręcz utwór „Chłopczyk”. Amos Oz nie szafuje środkami wyrazu, nie rozpieszcza czytelnika opisami, nie wyręcza interpretacją i komentarzem.  Zaledwie nakreśla temat, a mimo to umiejętnie wydobywa prostą i, w tym wypadku, smutną, prawdę o ludzkim losie. Utwory są utrzymane w osobistym tonie, niemal intymne. Świat w nich ukazany pełen jest lęku przed rozstaniem bądź przed zbliżeniem, a także przed śmiercią, pełen niespełnionych marzeń, namiętności i rozczarowań. Bohaterowie chcą zmiany, ale też bardzo się jej boją, wybierając tkwienie w marazmie. Czytając tę książkę, przekonałyśmy się, że opowiadanie to nie jest łatwa forma literacka, wymaga od autora mistrzowskiego wręcz warsztatu. To właśnie taki zbiorek. Krótka forma, dyskretny styl wydobyły esencję opowiadań: paradoksalnie „wśród swoich” ....

Czytaj więcej...

SPOTKANIE KARNAWAŁOWE

Z okazji przypadającego w tym dniu „śledzika”, czyli ostatniego dnia ostatków, postanowiłyśmy odłożyć omawianie książki Amosa Oza na następny miesiąc i rzucić się w wir godnego żegnania karnawału. Koleżanka Jadźka, jak zwykle przy takich okazjach, zarządziła przebieranki i sesję zdjęciową. Najpierw w cekinach i piórach, a na koniec imprezy - ze śledziem u szyi (na szczęście papierowym!) i smutnymi minami symbolizującymi koniec hucznych zabaw oraz nadchodzący post. Przygotowała ponadto nie tylko pyszną sałatkę śledziową, ale także bogaty ....

Czytaj więcej...

IGNACY KARPOWICZ – SOŃKA

Który to już raz w naszych klubowych lekturach odwieczne motywy literackie: wojna, miłość, historia, czyli obszary, o których, wydaje się, napisano już wszystko. A zatem coraz trudniej pisać o nich tak, by nie popadać w schemat, banał albo, z drugiej strony, niepopularny już dziś zupełnie, patos. Szczęśliwie dla nas, nazwisko autora gwarantowało, że lektura „Sońki” będzie doświadczeniem kontaktu z twórczością najwyższych lotów. Co do tego nie miałyśmy wątpliwości. Jedyna obawa dotyczyła tego, czy ta „wysoka” literatura przypadnie nam do gustu.

Bohaterowie naszej lektury to: Sońka, stara kobieta z podlaskiej wsi oraz Igor, znany dramatopisarz z Warszawy, który przypadkiem trafia w  rodzinne - jak się później okaże - strony. Spotykają się przy drodze, kiedy jemu psuje się samochód, a potem spędzają ze sobą bardzo długi dzień. Okazuje się, że byli sobie nawzajem w tym momencie ich życia potrzebni. Ona znajduje w nim ostatniego, najważniejszego słuchacza, któremu powierza historię swojego dramatycznego życia, (wielkiej, szaleńczej i nieszczęśliwej miłości do esesmana), a on znajduje w jej  opowieści inspirację, możliwość powrotu do własnych korzeni oraz swoiste katharsis.

Czytaj więcej...

MARIUSZ SZCZYGIEŁ – LÁSKA NEBESKÁ

Niedawno omawiałyśmy książkę Haška  o Polakach, a teraz, dla odmiany, Szczygła o Czechach. Mariusza Szczygła znamy i cenimy, czytałyśmy wcześniejsze jego książki, w których objawił charakterystyczny reporterski styl i język (zwłaszcza w naszym ulubionym „Gottlandzie”). Felietony z tomu „Láska nebeská” stanowią komentarze do książek i filmów czeskich, które wywarły na autorze wrażenie i zachwyciły go, zapadając w pamięć choćby tylko jednym zdaniem, co sam przyznaje: „Z książek zapamiętuję tylko pojedyncze zdania i potem zaczynają one żyć w mojej głowie własnym życiem”. Stają się pretekstem do snucia nieco głębszych refleksji na temat rzekomego czeskiego charakteru narodowego funkcjonującego w polskiej świadomości oraz polsko-czeskich pogmatwanych relacji. Z refleksji nasuwających się po przeczytaniu  felietonów wyłania się inny, wymykający się stereotypowemu myśleniu, obraz Czech i ich mieszkańców, ukazujący tak duże zróżnicowanie kultury i mentalności, że nie da się zamknąć ich w jednej określonej szufladce. Na kulturę naszych sąsiadów trzeba patrzeć przez pryzmat historii, która Czechów, podobnie jak nas Polaków, zmusiła do przyjęcia takiej, a nie innej postawy społecznej,

Czytaj więcej...

WYCIECZKA NASZEGO KLUBU DO GDAŃSKA OLIWY

Wreszcie udało nam się znaleźć optymalny, bo pasujący wszystkim, termin i, skoro świt,  wyruszyłyśmy w podróż śladami naszych klubowych lektur i gdańskich pisarzy Pawła Huelle i Stefana Chwina. Najważniejszym naszym celem, oprócz Doliny Radości, było odwiedzenie zabytkowego, czternastowiecznego Domu Bramnego zwanego Domem Zarazy, w którym siedzibę ma Stowarzyszenie Miłośników Starej Oliwy. Poznałyśmy uroczą prezes stowarzyszenia Danutę Rolke-Poczman, która oczekiwała nas przed dworcem. Ta niezwykła kobieta, z wykształcenia architekt, od wielu lat związana ze swą ukochaną Oliwą, stara się ocalić od zapomnienia zabytki dzielnicy. Skatalogowała m.in. oliwskie drewniane werandy, czym wzbudziła nasz podziw. Jest organizatorką i gospodynią wielu ciekawych wydarzeń. Zachęcamy do odwiedzenia Domu Zarazy oraz zapoznania się z bogatą ofertą eventów, m.in. na Facebooku https://www.facebook.com/DomZarazy Wędrując od dworca PKP w stronę Domu Zarazy, wysłuchałyśmy wielu ciekawych i soczyście opowiadanych opowieści, dzięki naszej przewodniczce zwróciłyśmy uwagę na historyczne budynki i detale architektoniczne,

Czytaj więcej...

OPOWIEŚĆ O ARMENII

Tego dnia przeniosłyśmy się w inny świat za sprawą relacji naszej koleżanki-podróżniczki Beaty Szwed z wyprawy do Armenii. Opowieść, wzbogacona licznymi fotografiami i filmami, wywarła na nas ogromne wrażenie: niezapomniane krajobrazy, wspaniała architektura sakralna, serdeczni ludzie i … pewien niespodziewany występ żeńskiego chóru nagrany w sali koncertowej o niezwykłej akustyce, bo wykutej w sercu górskiego szczytu.„Przyszła wiosna i znowu ciągnie w świat. Po Gruzji, tym razem czas na Armenię. Pierwsze państwo na świecie, które przyjęło chrześcijaństwo (301 r.n.e.) Docieramy do stolicy - Erewania marszrutką z Tibilisi w Gruzji. Erewań, w którym mieszka 1/3 ludności całej Armenii staje się powoli miastem, jak każda europejska stolica. Nas zadziwia nowoczesna architektura obok poradzieckich pozostałości, markowe sklepy, multimedialne muzea,

Czytaj więcej...

ANTONI KROH – SKLEP POTRZEB KULTURALNYCH PO REMONCIE

Wybrałyśmy tę książkę ze względu na tytuł, który zafascynował z pewnością niejednego czytelnika. Chciałyśmy dowiedzieć się, co się kryje za tajemniczym "Sklepem potrzeb kulturalnych". Okazało się, że sklep o tak wdzięcznie brzmiącej nazwie istniał rzeczywiście w Bukowinie Tatrzańskiej za czasów PRL-u. Sprzedawano w nim książki (nie tylko literaturę propagandową), ale także artykuły szkolne i papier toaletowy. Pomysł na taki tytuł opowieści  to bardzo udany zabieg, bowiem nie tylko zaciekawia, ale odzwierciedla jej zawartość i esencję. Tak, jak w rzeczywistym sklepie potrzeb kulturalnych można było znaleźć wszystko, tak jest i w książce A. Kroha, ponieważ różnorodność wątków i tematów jest główną cechą tej publikacji. Znajdziecie w niej wspomnienia  autora, opisy mentalności górali, portrety zwykłych i niezwykłych mieszkańców Podhala, cytaty góralskiej gwary, teksty piosenek i wierszy, anegdoty. Początkowo taka przeplatana konstrukcja publikacji, gdzie wspomnienia autora przerywane są za chwilę wykładami typowo etnograficznymi, sprawiała nam trochę kłopotu i nużyła. Jednak, wziąwszy pod uwagę całość książki, ta zmienność i różnorodność tematyczna powodowała ciągłe zainteresowanie czytelnika ....

Czytaj więcej...